Relacja HIT & RUN Poznań

W ostatnią sobotę punktualnie o godzinie 8 rano zaczęliśmy pakować się do Jamajskiego auta na warszawskich filtrach, a  na parę minut przed południem byliśmy już na ul. Rakoniewickiej w Poznaniu przed zaprzyjaźnionym sklepem ALL DAY. Po niedługich namowach i kilku nieprzyzwoitych propozycjach udało mi się wyciągnąć Koguta na ten jednodniowy trip i to właśnie on odpowiada za tę część foto relacji, druga galeria będzie w całości autorstwa Bubla.

Po przywitaniu się z lokalesami, skręceniu rowerów, wymianie kilku zdań z dawno niewidzianymi kolegami i lekkiej rozgrzewce na ALL DAY’owych grindboxach, HIT & RUN ruszył w miasto! Sześćdziesięcioosobowa ekipa z Tytusem jako przewodnikiem na czele, zwiedzała poznańskie spoty przez  5 godzin w 27 stopniowym upale. Jako pierwszy spot trafiła się dość trudna, a przede wszystkim tępa, łamana rurka między blokami. Co się później okazało zobaczyliśmy tam kilka porządnych grindów od Jacha a nawet 50-50 z barspinem na zejściu od jednego z młodszych reprezentantów Poznania. Dwa kolejne spoty były położone naprawdę blisko, a były to krótka prosta rura w dół oraz znowu rurka, ale tym razem bardzo długa i pozioma. Te dwie rurki przyciągnęły zdecydowanie więcej amatorów streetu i zobaczyliśmy sporo ciekawych akcji, szczególnie miło oglądało się combosy od Basty, Mycka, Oskiego i Skatera na płaskiej rurze, ale to nie będę się rozpisywał, bo mam nadzieję, że niedługo zobaczymy to wszystko w relacji wideo.

Kolejnym spotem były kultowe banki pod mostem niedaleko skateparku Wyspa. Każdy kto był z bmxem w Poznaniu musi kojarzyć to miejsce. Tu posypało się chyba najwięcej sztuczek, zobaczyliśmy pełen wachlarz tricków tylko Kogut coś jęczał, że mało fotogeniczne miejsce.. Może i tak, nie znam się. Po dość długiej sesji, chwała Bogu, w cieniu pod mostem, ruszyliśmy na kolejny spot którym były dwa bliźniacze długie raile przy samym skateparku. Z triczków które warto przypomnieć to 50-50 pod górę do mega wysokiego overa Bastarda. Sobek popisywał się grindowaniem raila pod górę do 180, ale największym bangerem i chyba best trickiem całego jamu był crank arm Skatera pojechany po kilku próbach, idealnie po całej rurze. Z tego spotu pojechaliśmy w stronę poznańskiej Malty zahaczając o bardzo techniczną łamaną rurę i lokalny market Biedronka żeby uzupełnić płyny itp.

W moich oczach Hit & Run wyszedł bardzo prawilnie, co prawda byłem tylko na jednej warszawskiej edycji i może nie mam dużego porównania, ale ludzie sprawiali wrażenie zadowolonych. Jamaj co chwilę rozdawał gotówkę, chyba z 5 osób robiło zdjęcia, Soon nagrywał, zero przygód z policją, ochroną czy strażą miejską także wszystko na plus. Jedyne co bym zmienił to odległość między spotami mogłaby być trochę mniejsza, ale możliwe, że to moje lenistwo albo przyzwyczajenie do metra.. Tak czy siak, uznaję ten 17 godzinny trip za bardzo udany, zrobiłem 3 sztuczki z których jestem bardzo dumny, atmosfera jamu była naprawdę w porządku, dużo bmxów, piękna pogoda, grube sztuczki od elity polskiego streetu, czego chcieć więcej? No może tylko jeszcze większej frekwencji. Wiem jedno, nie zawahamy się uczestniczyć w kolejnej edycji Hit & Run organizowanego przez Jamaj Events. Teraz zapraszamy na pierwszą część foto relacji z naszej strony, autorem zdjęć jest Arek Stan zwany również Kogutem, drugą część czyli zdjęcia od Bubla pojawią się w oddzielnym poście, najpewniej jutro!

/kołs

buy motilium instants online

Review

  • My First Parameter 5.0

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

Score

author-avatar

This author has not supplied a bio yet.

No Replies to "Relacja HIT & RUN Poznań"

    Leave a reply

    Your email address will not be published.