Recenzja – Rama Total BMX Hangover H3 20,6″ Black

Witajcie!

Dzisiaj czeka nas bardzo rozlazły tekst na temat ramy Total BMX Hangover H3 20,6″ Black. Dlaczego rozlazły? Toż to rama! Nie da się tego opisać w kilku zdaniach. Zaczynajmy!

Geometria: cztery długości górnej rury do wyboru: 19,8″, 20,4″, 20,6″, 21″. Długość tylnego trójkąta jest niezmienna i mieści się w przedziale 12,8″-13,1″. Support jest na wysokości 11,5 cala. Wysokość ramy wynosi 7,3″. Kąty to: 75,25 stopni dla główki oraz 71 stopni dla podsiodłowej. Ja osobiście testowałem ramę w wariancie 20,6″.

Szczegóły techniczne ramy: wykonana jest z japońskiej stali 4130 ( niestety nie mam informacji czy jest to słynne SANKO ). Posiada zintegrowane napinacze koła, zintegrowany zacisk oraz demontowane wszystkie graty hamulca. Dropouty raczej standardowe 6mm grubości, główka jest ulepszana cieplnie.

Opakowanie: rama pakowana jest w dosyć dobry karton, odpowiednio zabezpieczający ją w trakcie transportu. W zestawie ( co nie jest takie oczywiste ), znajdują się elementy niezbędne do montażu hamulca.

Montaż: paczka z Totalem od SkatePro dostałem praktycznie równocześnie z paczką od KHE. Pomyślałem – wszystko nowe, montaż to będzie 30 minut, co może złego mnie spotkać, nie rezerwuję sobie na to dużo czasu. Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłem. Zawsze zaczynam od wprasowania łożysk supportu metodą dużej śruby, nakrętki i masy podkładek. Po zmierzeniu mufy suwmiarką się okazało, że lakier w mufie ma gigantyczną grubość i musiałem zedrzeć go do gołego metalu. Po czym dalej mi brakowało jakieś 0,2mm do ideału. Czyli papier ścierny w dłoń, i szlifowanie. Następnie jakieś siedemnaście kilo smaru i udało mi się wprasować support. Sukces. Wnet będę musiał go wybić i już się boję gdy o tym myślę. Następnie montuję hamulec, gdyż gołą ramą jest łatwiej operować. Hamulce na bazie patentu FLY SPRINGHANGER mają w zestawie pivoto-śruby na gwint m5. Rama ma gwint pod pivoty m8. Czyli kolejny fuckup. Wkręciłem seryjne pivoty, nałożyłem hamulec a następnie skręciłem wszystko aluminiowymi śrubami m6 o dosyć niskim profilu. Plus dla producenta, za klucz do pivotów w zestawie. Z siodełkiem poszło jak po maśle, następne w kolejce były stery. I znowu na przeszkodzie stanęła bardzo gruba warstwa farby. Składałem dziesiątki rowerów i nie widziałem jeszcze tak grubej warstwy zabezpieczenia antykorozyjnego. Papier ścierny w ruch i po 10 minutach mogłem złożyć przód! Rama jak wcześniej opisywałem wyposażona jest w zintegrowany napinacz koła. Działa to na zasadzie śruby imbusowej która przechodzi przez hak i napina koło. Sunday do tego celu wykorzystuje śruby z normalną główką na imbusa rozmiaru 4mm podajże, ale nie Total! Tam oczywiście musi być lekkość i dali śruby bez główki z miniaturowym gniazdem na najmniejszy imbus w mojej kolekcji. 2 i pół minimetra. Ciekaw jestem kto zatwierdzając ten rozmiar pomyślał „dobry pomysł! Niech rider wozi ze sobą jeszcze jeden klucz!”. Finalnie po jakiś 90 minutach rower stanął na kołach. Alleluja!

Wrażenia z jazdy: krótki tylny trójkąt, rozsądna długość tt, niska. Rama dzięki swoje geometrii ma jedną gigantyczną zaletę i równie dużą wadę. Jest bardzo zwrotna, zwinna, łatwa w rotacjach, prawie nadsterowna niczym GT86 na oponach z Priusa. Natomiast jej natura odbija nam się czkawką. Jej wrodzona niestabilność bardzo utrudnia życie gdy niekoniecznie prosto wylądujemy jakiś trick. Rower ma tendencje do upadów, gleb, krzywych lądowań, niestabilności w powietrzu. I w tym punkcie musicie sami ocenić – czy jej wrodzona dzikość jest warta tej odrobinę szybciej kręconej rotacji czy łatwiej złapanego whipa. Pragnę jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy. Matiz pisał niedawno ( albo dawno – w zależności od tego kiedy opublikuję ten artykuł ) o niesamowitej wręcz sztywności ram Sundaya opartych na rurkach typu wave. Rama Totala w moim odczuciu jest jedną z najbardziej sztywnych ram opartych na standardowych rurkach. Jest niesamowicie wręcz responsywna, cała siła przeznaczona np na BH jest przeznaczana na BH a nie na zbędne uginanie się ramy. Napompujcie opony na beton i będziecie mieli niesamowitą wydajność jazdy. Pod tym względem naprawdę gigantyczny plus.

Wytrzymałość: użytkowałem ramę jakieś 6 miesięcy, niektóry powiedzą, że mało. Inni – że dużo. Ja powiem jedno. W sześć miesięcy miałem już przypadki pęknięć ram na podsiodłowych czy pod główką. Tutaj nic. Warto zaznaczyć, iż mam bardzo workowaty styl jazdy, oraz robię dizastery na zębatce przez co na ramie również pojawiają się spore naprężenia. Dodam, iż raz zębatka ześlizgnęła mi się z murka, uderzyłem DT idealnie w kątownik a mimo to obyło się bez wgniotu. Naprawdę nie wiem co to są dokładnie za rurki ( sanko, reynolds czy jeszcze jakieś inne ), ale są naprawdę sztywne i wytrzymałe. Nie wymieniał bym tej ramy, gdyby nie upór ze strony SkatePro na test kolejnej ramy.

Podsumowanie, cena, opłacalność: rama jest wyceniona przez Totala i SkatePro na 1649PLN. Widziałem ramy droższe jak i tańsze, więc biorąc pod uwagę cenę – nie mogę w tym punkcie ani odjąć gwiazdki ani dodać. Rama jest dosyć zaawansowana technologicznie – japońska stal, hartowana główka, zintegrowane napinacze oraz zacisk sztycy. Dodatkowo posiada naprawdę porządną warstwę lakieru. A dokładniej to klaru, bazy i podkładu. Naklejki są dołączone w osobnym woreczku i można je nakleić według własnych upodobań. No i dobrze. Biorąc pod uwagę sztywność ramy, jej wykonanie, lakier, zaawansowanie techniczne zasługuję na 5 z 6 gwiazdek możliwych. Dlaczego nie 6? Producent przewiduje tylko roczną gwarancję, nie zaleca montażu london moda ( co i tak zrobiłem ), niedorzeczne śruby napinacza koła, no i te nieszczęsne gniazda na pivoty. Ogólnie rama jest jak najbardziej godna polecenia. Przesyłka oczywiście gratis!

 

Tradycyjnie w tym miejscu dziękuję SkatePro za udostępnienie ramy do testów.

 

No Replies to "Recenzja - Rama Total BMX Hangover H3 20,6" Black"

    Leave a reply

    Your email address will not be published.