Recenzja – Opony KHE MAC2+ Park 2,3″

Witajcie!

Matiz jakiś czas temu pisał na temat freecoasterów od KHE. Trzeba przyznać, że są one dosyć kultowe. To samo się tyczy części opisywanych w pozostałych jego felietonach o częściach z dawnych czasów. Raz to były lepsze ( ramy Sundaya ), raz gorsze ( ramy Cardinala ) produkty, lecz zawsze wyróżniały się na tle konkurencji, zawsze były w jakiś sposób albo bardzo innowacyjne, bądź niesamowicie kiepskie ( patrz gripy DUO ). Do dzisiejszej recenzji nie chciałem siadać. Nie chciałem jej pisać, gdyż jest to na tyle niejednoznaczny produkt, na tyle kontrowersyjny, że na pewno połowa z Was nie będzie się zgadzała z moim werdyktem. Dzisiejszy tekst jest o oponach KHE MAC2+ Park. Długa nazwa, co nie? Zaczynajmy!

Dane techniczne: już tłumaczę nazwę opony: MAC jest to model, 2+ jest to oznaczenie szerokości, Park jest oznaczeniem bieżnika, natomiast ja dodam, że testowałem wersję kevlarową. Występują wersje szerokości: 1 – do flatu ( 1,7″ ), 1,5 ( 2″ ), oraz 2+ czyli 2,3 cala. Bieżniki są dostępne: w wersji szerokości 1 jest tylko jeden bieżnik. Dosyć płytki, przyczepny na betonie, asfalcie – klasyk do flatu. Park – odpowiednik bieżnika do flatu, z czego występuje w wersjach 1,5 oraz 2+. Ma odrobinę więcej mięsa, oraz jest ciasno spasowany. Street – 1,5 oraz 2+ bieżnik z największą ilością mięsa, jest w stanie przeżyć nieduże spotkanie ze szkłem. Dirt – wersja dirtowa, najbardziej agresywny bieżnik. Podobno była produkowana też jako 1,5 ale ja widziałem tylko i wyłącznie 2+. Nie jest tak odporna na przebicia jak street czy park, ale na dirtach czy trialsach zbyt dużo tego nie ma. I teraz najważniejsze – waga. Opony KHE były pierwszymi na świecie oponami kevlarowymi do bmxa. Co to oznacza? Niską wagę oczywiście! Opisywana wersja waży ~360g co jest wagą iście piórkową! Najcięższa była 2+ street – około 424g natomiast waga piórkową legitymowała się opona w wersji 1. 284g wagi. Tak, poniżej 300g wagi! Gdy przypomnę sobie niektóre dętki typu kenda heavy duty, to mam wrażenie, iż dętka może ważyć więcej niż ta opona.

Opakowanie, montaż: tutaj widać, że opony są jeszcze z poprzedniej epoki KHE. Mają kartonik! Natomiast jeśli chodzi o montaż. Zakładałem je na obręcze Eclata, KHE oraz Dartmoora i powiem jedno. Wszyscy mówią, jakie to opony od KHE nie są miękkie, że szmatki itp. Ale ostatnie kilka cm zakładania tych opon było mordęgą. Ale ma to też swój plus – nie powinna spadać z obręczy! W kwestii ciśnienia opony te zdecydowanie lubią wysokie ciśnienie. Maksymalnie 8 barów. Poniżej pięciu opona będzie zbyt elastyczna ( jej waga wynika między innymi z bardzo cienkich ścianek bocznych ). Ale uważajcie w druga stronę – kto nie słyszał o wybuchających oponach od KHE? Chyba każdy. Nie pompujcie jej powyżej 7,5 bara, gdyż przy większym uderzeniu może nie wytrzymać. Jest to co prawda jakieś 5% przypadków, ale jednak.

Użytkowanie: jeżdżę na parku, dlatego wybrałem wersję park. Żadnych problemów z dobiciem czy przebiciem nie miałem. Pompuje je do 6 i pół bara co ma bardzo fajny efekt – dalej jest stosunkowo miękka ( dzięki swoim cienkim ściankom ), lecz bardzo ciężko dobić i przeciąć dętkę. Takie dwa w jednym. Mieszanka jest bardzo przyczepna, bardzo piszczy, lecz równie szybko zużywa. Bardzo chimeryczne połączenie. Poniżej macie zdjęcie opon założonych na rowerze.

Werdykt: i tutaj musicie mi wybaczyć, ale werdykty będą dwa. Jeśli chodzi o wersję flat, park i dirt – moim zdaniem bardzo dobre opony, jeśli szukamy lekkiego rozwiązania. Wytrzymałość na poziomie konkurencji ( Demolition Momentum chociażby, czy kevlarowe Maxxisy ). Jednak biorąc pod uwagę cenę ( w PL dystrybutorem jest AVE – 169pln za sztukę, na stronie KHE 29,95 euro, więc jakieś 135pln za sztukę ) – nie są oponami tanimi. Oraz szybko się zużywają. Jednak jak dla mnie flat, park i dirt zasługują na 5 i pół gwiazdki na 6 możliwych, gdyż zwyczajnie nie mają wielkiej konkurencji w kategorii opon poniżej 400 gram i szerokości 2,3″. Natomiast co do wersji street – ja rozumiem, że waga, ja rozumiem, że się klei do asfaltu. Ale wydać tyle kasy na oponę, która nie wytrzyma nam zbyt długo na ulicach pełnych szkła i innych śmieci? W tej kwestii wolałbym wybrać KHE MAC2 PROOF, lecz to już jest inna opona na inną historię. Więc wersję Park, Flat i Dirt kupujcie śmiało, nad wersją Street zastanowił bym się dwa razy. A nawet trzy.

 

No Replies to "Recenzja - Opony KHE MAC2+ Park 2,3""

    Leave a reply

    Your email address will not be published.