Recenzja – Korby KHE MVP 48T Oilslick + Support KHE MidBB 48T

Witajcie!

Po recenzjach sterów, mostków czy innych hamulców nareszcie czas na coś ciekawszego! Nie dość, że będzie recenzja korby, to jeszcze w gratisie ode mnie recenzja supportu! Korby to KHE MVP 48T Oilslick natomiast support to KHE MidBB 48T. Dlaczego dwie recenzje za jednym zamachem? Już śpieszę z wyjaśnieniem: KHE osobno sprzedaje ramiona korb, oś jest natomiast w komplecie z supportem. Dziwne, co nie? Ale w każdym szaleństwie jest metoda. Najczęstszą awarią uniemożliwiającą dalszą jazdę w przypadku korby jest pęknięcie ramion, ewentualnie jakaś usterka połączenia korba-pedał. I co trzeba wtedy zrobić? Kupić nowe korby. Razem z osią. KHE rozwiązało ten problem w taki sposób, że mają zestawy korba+support a później możecie sobie zmieniać same ramiona. Zalety? Na pewno cena ( o której napiszę niżej ), no i w jakiś sposób standaryzuje to średnice osi. KHE oferuje tylko i wyłącznie stare, dobre, 19mm.

Specyfikacja – ramiona korby są wykonane z japońskiej stali CR-MO o oznaczeniu 41-30, przeznaczone są pod standardowe pedały 9/16″, pod oś 19mm o 48 wypustach. Dlaczego zdecydowałem się na wersję 48t? Jest lżejsza od wersji na 8 nacięć, oraz ma jedną śrubę mniej. Im więcej uproszczeń tym oczywiście lepiej. Ramiona mają 170mm długości, są wykończone w modnym ostatnio „oilslick’u” oraz ważą 628g. Posiadają również standardowe gniazdo pod ściągacz. Jeśli chodzi o kwestię mocowania zębatki – otwór na śrubę mocującą jest jeden, więc rozmiar zębatki to minimum 24 zęby. Korby z racji swojej ceny – o której na samym końcu – oferowane są tylko w najpopularniejszej wersji zadowalającej większość użytkowników, czyli RHD. Całkiem nieźle. Support natomiast to dwa łożyska pod MidBB, tulejka między łożyska, garść podkładek, adapter pod zębatki 24mm, dwie pokrywy łożysk z czego jedna jest w wersji slim, stalowa oś o średnicy 19mm i 48 wypustach oraz dwie stalowe śruby mocujące korby do osi. Sama oś waży 242g, co po dodaniu do ramion daje nam 870g wagi zestawu. Ha! Ale jeszcze śruby i już nam się robi 900g. Czy to dużo? Moim zdaniem w tej cenie jest to całkiem niezły wynik.

Montaż – nowa rama, nowy support, nowa korba, stosunkowo nowa zębatka. Pomyślałem, że nie powinno być żadnych problemów. Support umieściłem w ramie za pomocą specjalnej praski zrobionej ze śruby, nakrętki oraz kilku podkładek i już się zabrałem za montaż korby. Pierwszy fuck-up: rama ma za szeroki CS pod zębatkę 28t i muszę dawać więcej podkładek. No nic, dałem więcej podkładek. Fuck-up numer dwa: ramiona bardzo ciężko wchodzą na oś. Naprawdę nie ma lekko. W tym miejscu rekomenduję używanie mocnych imbusów oraz używanie stalowych śrub. Aluminiowe ( do kupienia osobno ) na 100% by się zerwały. To już wiem po co jest umieszczony gwint pod ściągacz.

Użytkowanie – Korby działają, nie luzują się. W tym miejscu pragnę nadmienić, że poprzednie które miałem bardzo lekko od nowości nachodziły na oś i lubiły się poluzować. A tutaj nic. Jednak warto też wspomnieć, że łożyska na początku obracają się z zauważalnym oporem, lecz wynika to z faktu, iż są nowe. Z każdą godziną jazdy jest coraz lepiej. Mechanizm korbowy sam w sobie – jako część – pomimo dosyć dużego stopnia skomplikowania ( wypusty, gwinty, łożyska, podkładki itp ), dopóki się nie połamie to po prostu działa. Mechanizm od KHE działa, więc nie ma do czego się przyczepić.

Cena, opłacalność, podsumowanie – korby kosztują na stronie khebikes.com 44,95 euro, natomiast support w zestawie z osią 22,95 euro. Czyli odpowiednio około 210 złotych i 110 złotych. Czyli jakieś 320 złotch za nowe korby, na 48 nacięć, w oilslicku, z supportem, ważące 900gram. Dalej mam wymieniać? W szkolnej skali korby oceniając do kupy z supportem zasługują na piątkę, ale biorąc pod uwagę cenę zasługują na 63,5. Naprawdę nie znam bardziej opłacalnych korb pod względem ceny, jakości, wagi, wytrzymałości, wyglądu. Pewnie niektórzy zapytają się o cenę wysyłki. 10 euro. Niecałe 50 złotych po dzisiejszym ( 13.03.19 ) kursie. Więc dalej się opłaca. Najtańsze korby podobnej konstrukcji od konkurencji znalazłem w okolicy 400 złotych. Bez supportu, bez oilslicku, bez takiej wagi. Bardzo dobre korby w bardzo niskiej cenie. 6/6.

No Replies to "Recenzja - Korby KHE MVP 48T Oilslick + Support KHE MidBB 48T"

    Leave a reply

    Your email address will not be published.