Dobrze że ktoś to nagrał- MEH „the H is silent”

„Masz to? Nagrałeś to? Powiedz że miałeś włączone nagrywanie!” Ileż razy to słyszeliśmy. Ten ktoś z kamerą jest nieodłącznym elementem naszej „zajawki”. Czasem jest to kumpel z roweru, a czasem kumpel który zna sie nawet lepiej na nagrywaniu niż na jeździe (Podgryzałem temat w artykule „VHS kills web edit industry”)

Ale jest grupa ludzi którzy robią troche więcej. Nie nagrywają tylko „swoich” ,ale dokumentują też wyjazdy,tripy, zawody i wydarzenia. Różnorodność materiału sama podpowiada montaż w stylu Video Magazine.

Temat rzeka. Oczywiście od razu mamy przed oczami Propsa i kultowe Issue, które mnie zawsze wydawało sie być niedoścignione pod względem wykonania. Mimo to próbowaliśmy. I nie tylko „my”- wiele rodzimych produkcji jest wartych wspomnienia. Po sąsiedzku np. ciepło wspominam Tychy Video Magazine (nawet nie spodziewacie sie jakim kultowym powiedzeniem stało sie „lekkie jak plastikowe-mocne jak skurw**n” 😀 ) Czy nieco unowocześniony, odcinkowy format Niewąsko.

A dla Depo jest naszykowany ołtarzyk 😀

Ale żeby nie wyczerpywać nadmiernie tematu zakończymy te wspominki. Jako BmxPodcast też nieświadomie dołożyliśmy cegiełkę do tej kategorii. Powstało parę odcinków Video BmxPocastu dokumentujących bieżące wydarzenia w polskim bmx. Troche w odcinkowym stylu jak NWSK ,ale z dużą ilością wywiadów i rozmów- niejako kontynuując informacyjno-publicystyczny charakter podcastu. Jednak po czasie dopadło nas „życie” i tak jak w przypadku wspomnianego Propsa seria wygasła z przyczyn naturalnych.

Ale nie o tym- ostatnie wydania zostały poskładanie bardziej w formacie pełnometrażowym w ścisłej korelacji z charakterem imprezy YeahBunny. Pierwszy jako BmxPodcast „MEH” dokumentujący rok 2013, oraz drugi, jako samodzielny byt MEH „The H is silent”.

No i z powodu tego ostatniego całe zamieszanie. Algorytm Youtubowy ustawił mi go jako kolejnego do oglądania, gdy próbowałem nadrobić filmowe zaległości. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie że H is silent ma tylko 500 viewsów.

Za film odpowiedzialny jest Stasiek a.k.a Koczkodan. Człowiek który potrafi przez pół wieczoru nie powiedzieć słowa ,po czym nagle włączyć sie do dyskusji filozoficznej między redaktorem Witkiem i Cyrylem :O

Na bank nie jest to osoba po której spodziewacie sie ,że ma tak dobrą ręke do montażu i generalnie realizacji obrazu video. Na prawde fajna robota za którą należą sie brawa. Tym bardziej gdy sie jest świadomym ile zachodu wymaga zebranie materiału do takiego czegoś.

W kinie przeszkadzał mi (i nie tylko mnie) troche stonerowy klimat dyktowany przez Electric Wizard, ale jakby to nie gryzło w uszy „casualowego” widza, to wraz z montażem (przebitki) trzyma sie kupy naprawde fajnie. Redaktor Wituś rozluźnia nieco ten letarg poprzez swoje klaunowanie, no i niezastąpiony redaktor Koń! Który w sumie tak naprawdę nigdy nie pokazał pełni możliwości 😀

Możecie ujrzeć znajome mordy z naszego podwórka, nie znam wszystkich ,ale na wypisywanie samych znajomych zeszła by mi chwila ,a może ktoś jest jeszcze na tyle trzeźwy na koniec majówki że dzisiaj obejrzy 🙂

Ta robota jest warta przypomnienia. A i walor dokumentalny jest nie do przecenienia.
Stasiek- good job.

Jest to też rozgrzewka do kolejnej publikacji w tym temacie.  Trzymajcie kciuki!
Matiz

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=U8NuJQe436Y

No Replies to "Dobrze że ktoś to nagrał- MEH "the H is silent""

    Leave a reply

    Your email address will not be published.