Archiwum 5 results

Wojtek Małyszek przyłapany na Piasecznie

Wojtek Małyszek, ziom z Zamościa już od jakiegoś czasu śmiało śmiga se po wawce i całkiem nieźle mu to wychodzi. Streety, parki, hopy człowiek orkiestra, który szlify zyskał na Platehousie. Niestety miejscówka przeszła do historii. Dobrze, że YeahBunny zdążył ją docenić. foto: Bunny emeryt Table top. can-can footjam

BunnyHop #4

Z okazji Świąt mamy dla Was mały prezent w postaci wirtualnej wersji czwartego numeru naszego magazynu. Niestety nakład jest w całości wyprzedany i wszystkie egzemplarze znajdują się w rękach prywatnych. Dlatego jeśli byliście za młodzi, aby ponad dziesięć lat temu nabyć ten numer to jedyna szansa do przeczytania, nie licząc pożyczenie od kogoś starszego. Ale ciągle mamy sporo archiwalnych numerów, które można w prostu sposób zamawiać przez naszą stronę. Aby barszcz ...

BunnyHop #3

Na numer trzeci trzeba było poczekać dłuższą chwilę, czyli do marca 2003 roku. Od tego numeru szatą graficzną zajął się, wcześniejszy redaktor, Filip i trwa to do dnia dzisiejszego. Poniżej znajdziecie wirtualną wersje magazynu i w takiej właśnie formie w czasem pojawią się wszystkie archiwalne numery. Miłej lektury! A w tym numerze znajdziecie między innymi to: Jak zapleść prawidłowo koło w dziale Zrób to sam. Recenzja Etnies Forward, czyli kolejnego ...

BunnyHop #2

Drugi numer został wydany zaledwie cztery miesiące po numerze pierwszym, czyli w maju 2002 roku. Niestety nie mogę Wam przybliżyć zaplecza tego numeru, bo jedyne co mam z nim wspólnego to zeskanowanie go po latach i wrzucenie do sieci. Poniżej macie wirtualną gazetę, nawet strony przekręcają się jak prawdziwe. Zapraszamy do lektury! Pokrótce przybliżę co w numerze drugim się znalazło: Na okładce pojawiła się gwiazda światowego formatu, czyli Alex Bender ustrzel...

BunnyHop #1

Numer jeden wydany został w styczniu 2002, w dziewięć miesięcy po numerze zerowym. Do tego czasu wszyscy myśleli już, że BunnyHop umarł, a on po prostu był w ciąży. Okładkę charakteryzuje logo nakreślone lekko pochyloną minuskułą modernistycznej antykwy. Podobnie jak to z numeru Zero, już nigdy później nie zostało użyte. Można natomiast powiedzieć, że finalne logo BH to mariaż tych dwóch projektów, warto zwrócić uwagę zwłaszcza na „BMXmagazyn” pisane na ...