30 lat minęło jak jeden dzień! Historia KHE Bikes

Witajcie!

Tak jak Ferrari nazwało swój model F50 z okazji bodajże 44 lecia istnienia firmy, jak wojna trzynastoletnia trwała 12 lat, to ja opiszę trzydzieści lat istnienia firmy KHE Bikes z okazji jej trzydziestych pierwszych urodzin!

Najpierw kwestia nazwy. Kiedyś KHE wypuściło t-shirt z nadrukiem „Kinky Huge Elephant”, lecz prawda jest nieco bardziej trywialna. Skrót KHE pochodzi od niewymawialnej nazwy miasta Karlsruhe. Niemieckiego miasta liczącego jakieś 300 tysięcy mieszkańców. Ciekawostka: w tym mieście pan Benz wyprodukował swój pierwszy samochód. Przejdźmy jednak do kalendarium:

1988 – rok w którym większość z Was nie myślała nawet o bmxie. Nawet wtedy nie istnieliście. Thomas Goering  właśnie w 1988 roku założył firmę KHE Bikes i wypuścił pierwszy produkt. Pega o nazwie Do-Peg wyprodukowanego na małej tokarce kosztującego na dzisiejsze jakieś 350 Euro. I niech ktoś mi mówi, że części są dzisiaj drogie.

1990 – kolejny słynny produkt marki KHE. Razem z Albertem Retey firma wypuściła „Grinddisc”. Czyli pradziadek dzisiejszych sprocketów z guardami. Niby nic, ale to właśnie grinddisc przyczynił się do upadku ram z bashguardami!

1991 – rok moich urodzin, ale też narodzin kilku mniej bądź bardziej ciekawych produktów. Pierwszy na świecie widelec do bmxa bez spawów. Korona wycinana CNC, do niej przykręcane lagi i sterówka. Do lag można było zamocować albo zwykłe haki, albo haki ze zintegrowanymi pegami! Naprawdę dziwne rozwiązanie. KHE wypuściło również zacisk sztycy skręcany dwoma śrubami oraz freecoaster z osią 10mm oraz 14mm. Oczywiście na łożyskach maszynowych. To właśnie freecoastery staną się kiedyś wizytówką firmy.

1992 – w dzisiejszych czasach niby nic wielkiego, ale KHE wypuściło swój pierwszy, oczywiście drukowany katalog.

1993 – ważny rok, albowiem pojawiają się pierwsze ramy. Albert Retey zaprojektował pierwszą ramę! Nazywała się Catweasle. Drugą ramą zaprojektowaną w tym roku – przez Jasona Davies – była Beater.

1996 – kolejny ważny rok. Pojawienie się kultowej i pierwszej – w miarę nowoczesnej – ramy. Mowa oczywiście o modelu Premium Lagger w jedynym słusznym butelkowo-zielonym malowaniu. 100% crmo z giętymi rurkami. Premierę miała również mniej kultowa rama Beater dedykowana do streetu i na rampy.

1999 – KHE wypuszcza rower Dirty Buster. Raz w życiu go widziałem na żywo i robił naprawdę wrażenie. Nazwa pochodząca od aktorki porno Dolly Buster. Podejrzewam, że od tego momentu właśnie KHE od czasu do czasu wypuszczało części z dwuznacznymi nazwami.

2000 – przełom tysiącleci. KHE zaczyna iść w kierunku, który na zawsze zdefiniuje tą firmę. KHE stawia na lekkie części. Lekka rama Easy Rider, aluminiowy widelec do flatlandu oraz aluminiowa kierownica. Czyste szaleństwo. KHE tworzy również swój zintegrowany rotor. VP components było odpowiedzialne za projekt łożysk, natomiast Jagwire odpowiadał za linki wraz z pancerzami.

2002 – lekkość, lekkość, lekkość! KHE zaprojektowało specjalne rurki, dzięki którym przedni trójkąt ramy może być lżejszy bez utraty wytrzymałości. Właśnie tego typu innowacje pozwolą im na późniejsze łamanie rekordów w wadze seryjnych rowerów.

2003 – wysyp części. To tak: korby, aluminiowe combo kierownicy i mostka, zacisk sztycy, pedały, flatlandowe pegi, sztyca i ramy w tym dosyć dobra Goldfinger. KHE również przemodelowało swoją linię kompletnych rowerów. Nie będę przytaczał nazw, lecz z istotniejszychspraw pojawił się wyraźniejszy podział na linię STREET oraz FLATLAND.

2004 – rok ekspansji na cały świat. KHE zaczyna budować międzynarodowy team z takimi nazwiskami jak Butler, Walters, Puente.

2005 – KHE  skupia się na high endowych częściach. Waga, innowacyjność, wytrzymałość. Te trzy elementy są w nich kluczowe. Skutkiem tego pojawiła się jedna z najbardziej rozpoznawalnych opon na świecie. KHE MAC. Czyli pierwsza opona kevlarowa. Oraz wówczas najlżejsza opona świata do bmxa. Do dnia dzisiejszego znajduje się w ścisłej czołówce pod tym względem.

2006 – trzy kluczowe produkty dla firmy ujrzały światło dzienne. Piasta Geisha czyli babcia większości obecnych freecoasterów. Kolejny produkt to kompletny rower do flatu, którego waga spadła poniżej 10kg. Ostatni to pierwszy stosunkowo tani rower do flatu z freecoasterem – model stylus.

2007 – kolejna ofensywa produktowa. Pojawia się combo kierownicy i mostka SwissMiss do flatlandu, opony MAC otrzymują wersję DIRT, niesamowicie lekka rama ( do flatu ) Paris, oraz pierwszy Freecoaster dedykwoany do streetu Reverse sygnowany przez Chrismana.

2008 – rozkwit firmy. W tym roku KHE wypuściła moją ulubioną część – kierownicę Cirrus która była najlżejszą stalową kierownicąświata. Gdyby istniała dzisiaj w rozmiarze 9″ kupił bym ją w dowolnej cenie. Oprócz tego wyszły pegi Alchemy wykonane z mieszanki włókna szklanego i plastiku, widelec Cirrus. KHE zaczęło udostępniać technologię freecoastera ( Federalowi ), natomiast FIT oraz Mirra-co umieszcza ich komponenty w sowich rowerach. Powstaje firma – córka COPE odpowiedzialna za ochraniacze.

2009 – ciąg dalszy bicia rekordów. Model Specter PRO staje się najlżejszym seryjnym rowerem w kategorii park/street. 8,35kg wagi wliczając hamulec, ale bez pegów. Dzisiaj żaden producent nie potrafi dogonić tego wyniku. Pojawia się Astern – pierwszy na świecie freecoaster z regulacją slacku bez rozbierania piasty. Pojawia się też combo Anchor, czyli połączenie mostka oraz kierownicy. Dwa rozmiary 7,75 oraz 8,25. Rozwiązanie to jest równie innowacyjne, co awaryjne. Doczekało się dwóch generacji z czego ta druga jest już dużo bardziej bezproblemowa.

2010 – już mamy obecne dziesięciolecie, więc i historia nie jest tak oddalona. Do teamu dołącza najmniej stylowy zawodnik świata czyli Daniel Dhers. Ma tak mało stylu, że z tego wszystkiego wygrywa X-Games dzięki czemu ucisza malkontentów. Natomiast firma wprowadza kolejny produkt o ciężkiej nazwie Erlkonig, czyli dosyć innowacyjne jak na tamte czasy korby łączące niską wagę oraz wytrzymałość.

2011 – spadek formy KHE. Rozdział seryjnych rowerów na dwie podgrupy – główna, oraz mniejsza „ROOT” skierowana bardziej do dzieciaków chcących mieć bmxa, ale niekoniecznie na nim skakać. Są za to dosyć tanie i wytrzymują podstawowe tricki.

 

Obecnie – firma powili wychodzi z tzw. dołka. Pojawiają się nowe produkty takie jak opony MAC PROOF oferujące podwyższoną odporność na przebicia, nowa generacja zintegrowanego rotoru AFFIX, pojawiają się pierwsze plotki na temat opon MAC3. Ciężko jest mi określić czym był spowodowany spadek formy przez ostatnie 5-6 lat, lecz wszystko wskazuje na to, że firma zaczyna się odbudowywać i rozkwitać na nowo! Trzymajcie za nią kciuki, bo jeśli by wypuścili np Anchora v3 o wysokości 9 cali z niepękajacym mostkiem, kolejną generację ultralekkich freecoasterów, czy w pełni tytanowe korby – mogą znowu namieszać na rynku!

 

No Replies to "30 lat minęło jak jeden dzień! Historia KHE Bikes"

    Leave a reply

    Your email address will not be published.